Zimny prysznic. Skuteczność po stronie Polonii 
Nie tak starcie z Polonią Bytom wyobrażali sobie hokeiści, jak i kibice Unii Oświęcim. Biało-niebiescy przegrali z niebiesko-czerwonymi 2:4 i była to ich pierwsza porażka od ponad dziewięciu lat.
Trener Róbert Kaláber nie mógł skorzystać z usług czterech kluczowych zawodników: obrońców – Lukasha Matthewsa i Reece’a Scarletta, a także napastników – Nicka Moutreya i Miki Partanena.
Osłabiona Unia mogła rozpocząć mecz od mocnego akcentu. Erik Ahopelto wyszedł na czystą pozycję, ale jego uderzenie odbiło się od słupka, a tuż przed oddaniem strzału był faulowany. Sędziowie długo się nie wahali i podyktowali rzut karny. Sam poszkodowany nie wymierzył sprawiedliwości, bo dobrą interwencją popisał się Bohdan Djaczenko.
Chwilę później to Polonia wyszła na prowadzenie. W 9. minucie Miro Lehtimäki wykorzystał grę w przewadze, posyłając krążek pod poprzeczkę z lewego bulika. Biało-niebiescy szybko odpowiedzieli, bo składną akcję Łukasza Krzemienia i Daniela Olssona Trkulji wykończył z bliska Samuel Petráš.
Druga tercja upłynęła pod znakiem przewagi gości. W 24. minucie, podczas gry w power playu, Christian Mroczkowski zachował się najsprytniej w zamieszaniu podbramkowym, a kilka minut później Pawło Padakin dograł do Pawła Wybirala, który precyzyjnym bekhendem podwyższył na 3:1. Zdenerwowany Linus Lundin opuścił swój posterunek, choć chwilę wcześniej obronił dwie sytuacje sam na sam z Mroczkowskim i Padakinem.
Miejsce 33-letniego Szweda zajął Igor Tyczyński, który długo ratował Unię przed kolejnymi stratami. Młody bramkarz skapitulował dopiero na początku trzeciej odsłony, gdy Leevi Karjalainen w przewadze trafił pod poprzeczkę w przewadze.
Unia nie zdołała już odwrócić losów spotkania. Stać ją było jeszcze na jednego gola, którego zdobył Radosław Galant w 59. minucie. Biało-niebiescy mieli wówczas w polu o dwóch graczy więcej, bo na ławce kar odpoczywał Piotr Bajon, a trener Róbert Kaláber zdecydował się na manewr z wycofaniem bramkarza i wprowadzeniem do gry dodatkowego napastnika.
KS Unia Oświęcim – BS Polonia Bytom 2:4 (1:1, 0:2, 1:1)
0:1 Miro Lehtimäki – Leevi Karjalainen, Michał Zając (08:56, 5/4),
1:1 Samuel Petráš – Daniel Olsson Trkulja, Łukasz Krzemień (10:15),
1:2 Christian Mroczkowski – Paweł Wybiral, Kamil Górny (24:35, 5/4),
1:3 Paweł Wybiral – Pawło Padakin, Jauhienij Kamienieu (31:03),
1:4 Leevi Karjalainen – Miro Lehtimäki, Michał Zając (43:33, 5/4)
2:4 Radosław Galant – Ville Heikkinen (58:17, 5/4),
Sędziowali: Marcin Majta, Mateusz Krzywda (główni) – Michał Kret, Oliwier Kasperek (liniowi).
Minuty karne: 18-10.
Widzów: 1673.
Unia Oświęcim: L. Lundin (od 31:04 I. Tyczyński) – R. Diukow (4), J. Kubeš; O. Peresunko, R. Rác (4), M. Kasperlík – B. Florczak (4), A. Mäkelä; E. Ahopelto, V. Heikkinen (2), M. Kusak – A. Söderberg, M. Mościcki; Ł. Krzemień (2), D. Olsson Trkulja, S. Petráš (2) – K. Prokopiak; A. Ziober, R. Galant, A. Prusak.
Trener: Róbert Kaláber
Polonia: B. Djaczenko – D. Załamaj, K. Górny; M. Zając, D. Jarosz (2), R. Sawicki (2) – L. Karjalainen, E. Ošenieks; A. Bujalski, C. Mroczkowski, M. Lehtimäki – S. Bieniek, J. Kamienieu (2); P. Wybiral, P. Bajon (2), P. Padakin – D. Musioł (2), A. Bodora; S. Wicher, D. Kasprzyk, J. Musioł.
Trener: Andriej Gusow














