Wicemistrz Polski pokonany! Znakomita pierwsza tercja [WIDEO] 
W hicie 14. kolejki TAURON Hokej Ligi Unia Oświęcim pokonała na wyjeździe GKS Katowice aż 6:2. Dwa gole dla biało-niebieskich zdobył Ołeksandr Peresunko, a ze swoich obowiązków znakomicie wywiązał się też Igor Tyczyński.
Podopieczni Róberta Kalábera grali z większą precyzją, płynnością i skutecznością. W bramce świetnie spisał się Igor Tyczyński, który zastąpił kontuzjowanego Linusa Lundina i obronił 42 uderzenia rywali.
Spotkanie rozpoczęło się od mocnego uderzenia oświęcimian. Już w drugiej minucie Samuel Petráš otworzył wynik w niecodziennych okolicznościach. Ian McNulty próbował wybić krążek z własnej tercji, ale trafił prosto w głowę Słowaka i guma wtoczyła do bramki.
Katowiczanie nie wykorzystali gry w przewadze, a później Unia w odstępie 54 sekund zdobyła dwie bramki. Na 2:0 podwyższył Łukasz Krzemień ładnie podłączył się do akcji i wykorzystał dogranie Erika Ahopelto. Trzeciego gola dla oświęcimian zdobył Ołeksandr Peresunko, który zaskoczył Jespera Eliassona precyzyjnym strzałem z dystansu.
Po tej bramce w bramce GieKSy pojawił się Michał Kieler, który bronił pewnie i dodał drużynie energii. Wynik 3:0 utrzymał się do końca pierwszej tercji.
Po przerwie Kieler kilkakrotnie uratował swój zespół przed stratą kolejnych goli. W 25. minucie katowiczanie wreszcie odpowiedzieli, a kontrę Patryka Wronki i Grzegorza Pasiuta wykorzystał Bartosz Fraszko. Chwilę później bliski trafienia, po dograniu Fraszki, był Aleksi Varttinen, ale Tyczyński obronił jego strzał w znakomitym stylu.
Końcówka drugiej tercji była bardzo emocjonująca. Najpierw na 4:1 podwyższył Joe Morrow potężnym strzałem w samo okienko, a chwilę później Patryk Wronka trafił pod poprzeczkę bramki Unii.
W ostatniej odsłonie obie drużyny grały w liczebnych przewagach. Gospodarze nie wykorzystali żadnej z czterech, za to oświęcimianie zdobyli gola po strzale Miki Partanena. W końcówce GieKSa wycofała bramkarza, ale zamiast odrobić straty – straciła jeszcze jednego gola. Wynik meczu na 6:2 ustalił Ołeksandr Peresunko, trafiając do pustej bramki.
GKS Katowice – KS Unia Oświęcim 2:6 (0:3, 2:1, 0:2)
0:1 Samuel Petráš (01:46),
0:2 Łukasz Krzemień – Erik Ahopelto, Roman Diukow (10:20),
0:3 Ołeksandr Peresunko – Reece Scarlett (11:14),
1:3 Bartosz Fraszko – Grzegorz Pasiut, Patryk Wronka (24:58 – odłożona kara),
1:4 Joe Morrow – Erik Ahopelto, Roman Rác (39:28),
2:4 Patryk Wronka (39:59),
2:5 Mika Partanen – Aleksi Mäkelä, Samuel Petráš (50:21, 5/4),
2:6 Ołeksandr Peresunko – Reece Scarlett, Radosław Galant (56:46 – do pustej bramki).
Sędziowali: Paweł Breske, Paweł Kosidło (główni) – Michał Kret, Michał Żak (liniowi).
Minuty karne: 10-12.
Strzały: 44-39.
Widzów: 1056.
GKS Katowice: J. Eliasson (od 11:15 M. Kieler) – K. Maciaś, Z. Hoffman (2), P. Wronka (2), G. Pasiut (2), B. Fraszko – A. Varttinen, T. Verveda, M. Bepierszcz, S. Anderson, J. Dupuy – A. Runesson, J. Lundegård, M. Michalski (2), I. McNulty, J. Hofman – B. Chodor (2), A. Hornik, M. Kosmęda, M. Dawid, J. Hofman.
Trener: Jacek Płachta
Unia Oświęcim: I. Tyczyński – J. Morrow, R. Scarlett, O. Peresunko, R. Rác, M. Kasperlík – R. Diukow, A. Mäkelä (4), E. Ahopelto, R. Galant, M. Partanen – B. Florczak (4), A. Söderberg, N. Moutrey, D. Olsson Trkulja, S. Petráš (2) – L. Matthews (2), M. Mościcki, A. Ziober, Ł. Krzemień, M. Kusak.
Trener: Róbert Kaláber














