Święta u naszych obcokrajowców. Reece Scarlett 
Wielkimi krokami zbliżają się Święta Bożego Narodzenia. Jak ten czas spędzają nasi zawodnicy? Jakie potrawy pojawiają się na ich rodzinnych stołach i jaki prezent utkwił im najmocniej w pamięci? O tym wszystkim opowiedział Reece Scarlett, nasz kanadyjski obrońca.
– Moja rodzina miała dość proste tradycje bożonarodzeniowe. W nocy 24 grudnia nie kładliśmy się spać. Pamiętam, że kiedy byłem mały, pisałem list do Świętego Mikołaja i zostawiałam mu ciasteczka i mleko. Następnie, 25 grudnia rano, otwieraliśmy prezenty i słuchaliśmy nowych płyt winylowych, które mój tata dostał w prezencie. Potem jedliśmy rodzinny obiad i odpoczywaliśmy. 26 grudnia jechaliśmy do domu mojego dziadka i jedliśmy tam kolację z całą dalszą rodziną.
Świąteczna kolacja w mojej rodzinie zawsze składała się z dużego indyka z puree ziemniaczanym, sosem, farszem, groszkiem i marchewką.
Jako dziecko zawsze uwielbiałem dostawać wszystko, co związane ze sportem. Nowy sprzęt, nowe gry, zabawki – po prostu zawsze kochałem sport. Ale mój ulubiony prezent dostałem około 10 lat temu. Razem z mamą kupiliśmy tacie wycieczkę na spływ rzeką na w północno-zachodniej Kanadzie. Mogłem pojechać na ten trip razem z ojcem. To było fantastycznych 7 dni, które na zawsze pozostaną w mej pamięci.
Merry Christmas!














